[Poezja] SeIZe
Moderatorzy: zielonyszerszen, s_wojtkowski, sinar
-
- Loża WSR
- Posty: 9045
- Rejestracja: 02 mar (ndz) 2003, 01:00:00
[Poezja] SeIZe
PISADŁA... poezja :
* | * | * | * | * | * | * | * | * | * | * | * | *
* | * | * | * | * | * | * | * | * | * | * | * | * | *
WALENTYNKOWA tfuuu-rczośc :
* | * | *
"Dyjalogi na ctyry nogi" (cy cóś) :
*
ORAZ :
http://www.lunamaesta.prv.pl/ - Dzial : Poezje / Seize
http://www.ish.prv.pl/ - Dzial : Poetica / SeIZe
* | * | * | * | * | * | * | * | * | * | * | * | *
* | * | * | * | * | * | * | * | * | * | * | * | * | *
WALENTYNKOWA tfuuu-rczośc :
* | * | *
"Dyjalogi na ctyry nogi" (cy cóś) :
*
ORAZ :
http://www.lunamaesta.prv.pl/ - Dzial : Poezje / Seize
http://www.ish.prv.pl/ - Dzial : Poetica / SeIZe
-
- Loża WSR
- Posty: 9045
- Rejestracja: 02 mar (ndz) 2003, 01:00:00
Prosze chetnych o zamieszczanie wszelkich uwag i komentarzy w temacie :
[Słowa] SeIZe - Komentarze
[Słowa] SeIZe - Komentarze
-
- Loża WSR
- Posty: 9045
- Rejestracja: 02 mar (ndz) 2003, 01:00:00
"Płacz nad brzegiem Styksu"
Nikt ani nic nie stoi w miejscu,
Wszystko płynie, trwa i przemija...
A los poczucie czarne ma humoru,
To go bawi, w to mu graj...
A Ty płacz na darmo cicho sobie gdzies,
Jesli to pomaga Ci..
Nie licz jednak, że coś zmieni to...
Bo i nawet tysiąc łez zbyt mała jest zapłatą
Aby Styks przepłynąć wstecz
I w powrotną drogę udać się do domu...
Gdzie ciepły płomień wciąż ogrzewa twarz...
Nikt ani nic nie stoi w miejscu,
Wszystko płynie, trwa i przemija...
A los poczucie czarne ma humoru,
To go bawi, w to mu graj...
A Ty płacz na darmo cicho sobie gdzies,
Jesli to pomaga Ci..
Nie licz jednak, że coś zmieni to...
Bo i nawet tysiąc łez zbyt mała jest zapłatą
Aby Styks przepłynąć wstecz
I w powrotną drogę udać się do domu...
Gdzie ciepły płomień wciąż ogrzewa twarz...
-
- Loża WSR
- Posty: 9045
- Rejestracja: 02 mar (ndz) 2003, 01:00:00
"Klaun - pokarm szarości"
Klaun smutny
w szarym kącie siedząc
patrzył wiernie na świat cały
wciąż dumając oraz tęskniąc
za obrazem niewidzianym
skrytym może gdzieś za chmura
lub przez drzewo zasłoniętym
i siedział Klaun
wytężał wzrok
szukając coraz dalej
i szarzał Klaun
nie widząc wciąż...
smutniejąc coraz bardziej
Skąd ten obraz wiec się wziął,
w mej głowie się pojawił?
Może Śmiercią obraz ten ów zwą..?
I nie dumając już lecz płącząc
zamknął oczy na ten świat
w szarym kącie siedząc
szary smutny Klaun.
---
"Akt łaski"
Latarnie za mym oknem
oświetlają scenę teatru
telefon mój karmi mnie ciszą
z rzadka dźwiękiem akt ogłaszając nowy.
Któż pisze, scenariusz ten?
Amator znużony światem,
senny agorafob,
czy też zwykły ...
Jan Kowalski ?
Kogo prosić o akt łaski..?
Klaun smutny
w szarym kącie siedząc
patrzył wiernie na świat cały
wciąż dumając oraz tęskniąc
za obrazem niewidzianym
skrytym może gdzieś za chmura
lub przez drzewo zasłoniętym
i siedział Klaun
wytężał wzrok
szukając coraz dalej
i szarzał Klaun
nie widząc wciąż...
smutniejąc coraz bardziej
Skąd ten obraz wiec się wziął,
w mej głowie się pojawił?
Może Śmiercią obraz ten ów zwą..?
I nie dumając już lecz płącząc
zamknął oczy na ten świat
w szarym kącie siedząc
szary smutny Klaun.
---
"Akt łaski"
Latarnie za mym oknem
oświetlają scenę teatru
telefon mój karmi mnie ciszą
z rzadka dźwiękiem akt ogłaszając nowy.
Któż pisze, scenariusz ten?
Amator znużony światem,
senny agorafob,
czy też zwykły ...
Jan Kowalski ?
Kogo prosić o akt łaski..?
-
- Loża WSR
- Posty: 9045
- Rejestracja: 02 mar (ndz) 2003, 01:00:00
"Petla"
Czołgam sie i zbliżam
nie moge jednak nic powiedziec...
widze przed soba
bujajaca sie z lekka petlę
nie moge jednak nic powiedziec.
Czołgam sie i zbliżam
czego, chcesz mnie nauczyc...
co chcesz mi ofiarowac
czy to Ty bujasz petla
wabiac
czy starasz sie ja odsunac
ratujac ...?
Czołgam sie i zbliżam
widze tylko oczu Twoich kolor
włosy opadajace na piers
nie moge nic jednak powiedziec
Czemu petla jest tak blisko Ciebie...
dlaczego nie znajdujesz sie,
w pełnej opozycji do niej...?
Czołgam sie i zbliżam
Ty przymykasz swe oczy
a włosy powiew lekko Twe potraca
Nie moge nic...
...już...
jednak powiedziec
...petla...
---
©2004
Czołgam sie i zbliżam
nie moge jednak nic powiedziec...
widze przed soba
bujajaca sie z lekka petlę
nie moge jednak nic powiedziec.
Czołgam sie i zbliżam
czego, chcesz mnie nauczyc...
co chcesz mi ofiarowac
czy to Ty bujasz petla
wabiac
czy starasz sie ja odsunac
ratujac ...?
Czołgam sie i zbliżam
widze tylko oczu Twoich kolor
włosy opadajace na piers
nie moge nic jednak powiedziec
Czemu petla jest tak blisko Ciebie...
dlaczego nie znajdujesz sie,
w pełnej opozycji do niej...?
Czołgam sie i zbliżam
Ty przymykasz swe oczy
a włosy powiew lekko Twe potraca
Nie moge nic...
...już...
jednak powiedziec
...petla...
---
©2004
-
- Loża WSR
- Posty: 9045
- Rejestracja: 02 mar (ndz) 2003, 01:00:00
"Lustro"
W bladym mroku
rozświetlonym przez płomień świecy
stałem przed lustrem... sam ...
odbicie zaś ukazywało złudzenia wokół krążące
W lewej jego części stała... Mała Księżniczka
słowami głuchymi szepcząc...
Czemu teraz, gdy już próżny trud...
gdzie się wcześniej zagubiłeś...
i gdzie ja zgubiłam Cię...?
W prawej części stanął
na wpół Aniołek smutny
i rzekł do mnie tak...
Nie to samo Słonce grzało nas...
ani dobrym lekiem nie był czas...
...
Zamknąłem oczy wiedząc,
cóż w lustrze...
ujrzeć jeszcze będę mógł.
... odwróciłem się
i palcami zgasiłem swymi
świecy płomień,
co blaskiem małym
lustro me do życia budził ...
---
©2004
W bladym mroku
rozświetlonym przez płomień świecy
stałem przed lustrem... sam ...
odbicie zaś ukazywało złudzenia wokół krążące
W lewej jego części stała... Mała Księżniczka
słowami głuchymi szepcząc...
Czemu teraz, gdy już próżny trud...
gdzie się wcześniej zagubiłeś...
i gdzie ja zgubiłam Cię...?
W prawej części stanął
na wpół Aniołek smutny
i rzekł do mnie tak...
Nie to samo Słonce grzało nas...
ani dobrym lekiem nie był czas...
...
Zamknąłem oczy wiedząc,
cóż w lustrze...
ujrzeć jeszcze będę mógł.
... odwróciłem się
i palcami zgasiłem swymi
świecy płomień,
co blaskiem małym
lustro me do życia budził ...
---
©2004
-
- Loża WSR
- Posty: 9045
- Rejestracja: 02 mar (ndz) 2003, 01:00:00
"Jestem ..."
Jestem błaznem z emocjami uwieszonymi u szyi
Jestem głupcem z obrazem świata innym
A i najpiękniejszy sen musi kiedyś upaść
A i śnić na jawie nie jest łatwo wciąż
...
Czasem do drzwi zapuka własny cień
I zapyta: gdzie się zgubiłeś?
Lecz i to drogi nie jest w stanie wskazać
...
Słowa mieszają się z myślami
Obrazy łaczą się ze snem
Orgazm przeplata się z depresją
A samotność...
Nie łączy się już z niczym.
...
Orgazm jest pustym krzykiem załamania
Obrazy są alogicznym ciągiem
Słowa rzucane w ciszę są tylko
... pustym uzewnętrznieniem
---
©2005[?]
Jestem błaznem z emocjami uwieszonymi u szyi
Jestem głupcem z obrazem świata innym
A i najpiękniejszy sen musi kiedyś upaść
A i śnić na jawie nie jest łatwo wciąż
...
Czasem do drzwi zapuka własny cień
I zapyta: gdzie się zgubiłeś?
Lecz i to drogi nie jest w stanie wskazać
...
Słowa mieszają się z myślami
Obrazy łaczą się ze snem
Orgazm przeplata się z depresją
A samotność...
Nie łączy się już z niczym.
...
Orgazm jest pustym krzykiem załamania
Obrazy są alogicznym ciągiem
Słowa rzucane w ciszę są tylko
... pustym uzewnętrznieniem
---
©2005[?]
-
- Loża WSR
- Posty: 9045
- Rejestracja: 02 mar (ndz) 2003, 01:00:00
Pozwolilem sobie przekleic tutaj wiersz ktory rozpoczal [Poezja] Pojedynek #1 - Tęsknota
...ktory to nie wypalil ...
"Poranny napar"
Wstawiłem wodę na herbatę,
Gdy miasto zrosił słaby deszcz..
Z czajnika ciche szzy szzy dobiega me uszy
Wtórując kroplom bijącym o parapet...
Posłodziłem Ci jak zwykle dwie
...bo dla Ciebie parze też.
Czekając na kroków Twoich ślad,
Dźwięk stóp idących na wprost mnie..
Lecz zza okna tylko plusk i plask dobiega bezustannie..
Z oczami skierowanymi ku drzwiom stałem tak,
A napój przyrządzony tylko stygł i stygł...
Może po prostu to nie dziś,
Może jutro przyjdziesz, aby znowu wspólnie napić się...
Czekać będę więc i zaparzać wciąż.
Tak jak robię to od lat...
SeIZe
...ktory to nie wypalil ...
"Poranny napar"
Wstawiłem wodę na herbatę,
Gdy miasto zrosił słaby deszcz..
Z czajnika ciche szzy szzy dobiega me uszy
Wtórując kroplom bijącym o parapet...
Posłodziłem Ci jak zwykle dwie
...bo dla Ciebie parze też.
Czekając na kroków Twoich ślad,
Dźwięk stóp idących na wprost mnie..
Lecz zza okna tylko plusk i plask dobiega bezustannie..
Z oczami skierowanymi ku drzwiom stałem tak,
A napój przyrządzony tylko stygł i stygł...
Może po prostu to nie dziś,
Może jutro przyjdziesz, aby znowu wspólnie napić się...
Czekać będę więc i zaparzać wciąż.
Tak jak robię to od lat...
SeIZe
-
- Loża WSR
- Posty: 9045
- Rejestracja: 02 mar (ndz) 2003, 01:00:00
-
- Loża WSR
- Posty: 9045
- Rejestracja: 02 mar (ndz) 2003, 01:00:00
"Graniczny taniec"
Ciche dźwięki lekko dobiegają
zza wpół otwartego okna
bo lepiej nie mówić nic...
Obsypana żartami mówisz:
Dość, po zbyt cienkiej
taniec to granicy trwa.
Milkną brawa i toasty,
senny majak tylko w ciszy
gra, film gdzie reżyserem
każdy samemu sobie jest...
Zamknij oczy zatem, śpij
w pięknym świecie zatop się
granic bowiem tam jest brak
i taniec w dźwiękach może trwać
©27-08-2005
---
"Młody marynarz"
Idź gdzie młody głos dobiega Cię;
szukaj kwiatu w tamtych łąkach.
Dzika plaża choć wołała,
w morskiej toni skryła się.
Dźwięk syreni niech nie kusi Cię.
Wracaj na zupełnie inny ląd.
Zawróć póki ster w swych rękach masz.
...
Taka pieśń do młodego marynarza
taflą wody niosła się
gdy na nieodkryty płynął ląd...
©27-08-2005
---
"Szepty do Konieczności II"
...dym papierosowy zamieszkał
na progu, tuż z prawej strony drzwi,
na liściach i zieleni swój znak pozostawił
do czasu... zwiędnięcia i śniegów...
deszczem zmyty pozostał jednak
w pamiątkowych ramkach przeszłości uwieczniony..
na zdjęciu co blaknąć nie blaknie
co najwyżej gubi się
czasem wpadając gdzieś za szafkę
czy też zsuwając się z półki za łóżko...
dym papierosowy
wrześniowego dnia jednego
w powietrze puszczony...
© 26-08-2005
Ciche dźwięki lekko dobiegają
zza wpół otwartego okna
bo lepiej nie mówić nic...
Obsypana żartami mówisz:
Dość, po zbyt cienkiej
taniec to granicy trwa.
Milkną brawa i toasty,
senny majak tylko w ciszy
gra, film gdzie reżyserem
każdy samemu sobie jest...
Zamknij oczy zatem, śpij
w pięknym świecie zatop się
granic bowiem tam jest brak
i taniec w dźwiękach może trwać
©27-08-2005
---
"Młody marynarz"
Idź gdzie młody głos dobiega Cię;
szukaj kwiatu w tamtych łąkach.
Dzika plaża choć wołała,
w morskiej toni skryła się.
Dźwięk syreni niech nie kusi Cię.
Wracaj na zupełnie inny ląd.
Zawróć póki ster w swych rękach masz.
...
Taka pieśń do młodego marynarza
taflą wody niosła się
gdy na nieodkryty płynął ląd...
©27-08-2005
---
"Szepty do Konieczności II"
...dym papierosowy zamieszkał
na progu, tuż z prawej strony drzwi,
na liściach i zieleni swój znak pozostawił
do czasu... zwiędnięcia i śniegów...
deszczem zmyty pozostał jednak
w pamiątkowych ramkach przeszłości uwieczniony..
na zdjęciu co blaknąć nie blaknie
co najwyżej gubi się
czasem wpadając gdzieś za szafkę
czy też zsuwając się z półki za łóżko...
dym papierosowy
wrześniowego dnia jednego
w powietrze puszczony...
© 26-08-2005
-
- Loża WSR
- Posty: 9045
- Rejestracja: 02 mar (ndz) 2003, 01:00:00
Pobudzona płodnośc artystyczna ;) hry hry buhahah :P
"Śmiech wśrod drzew"
Śmiech wśrod drzew
niósł się nocą młodą
kreśloną czasem
mijajacym bezlitośnie
bo życie nieraz dziwne jest
wszystko łączy się
i przeplata, niepytając
czy właściwa droga to
brak odpowiedzi, spojrzenie
magią wiekszą stają się
niż potok czynów oraz słów
wyjaśnienia tutaj zbędne są
bo życie nieraz dziwne jest
noc przeplata sie wraz z dniem
zimne 'cześc' z cieplym
'witam Cię' ...
Śmiech gdzieś płynie wciąż
w krainie purpurowych snów
gdzie znamion czasu brak
i inne życie toczy się
© 02:40:31 28-08-2005
Śmiech wśrod drzew
niósł się nocą młodą
kreśloną czasem
mijajacym bezlitośnie
bo życie nieraz dziwne jest
wszystko łączy się
i przeplata, niepytając
czy właściwa droga to
brak odpowiedzi, spojrzenie
magią wiekszą stają się
niż potok czynów oraz słów
wyjaśnienia tutaj zbędne są
bo życie nieraz dziwne jest
noc przeplata sie wraz z dniem
zimne 'cześc' z cieplym
'witam Cię' ...
Śmiech gdzieś płynie wciąż
w krainie purpurowych snów
gdzie znamion czasu brak
i inne życie toczy się
© 02:40:31 28-08-2005
-
- Loża WSR
- Posty: 9045
- Rejestracja: 02 mar (ndz) 2003, 01:00:00
Trzy wplywy mgnien konwersacji ...
"Gra konwersacji"
Czasem mówię za dużo
a czasem za mało ...
czasem pytam niepotrzebnie
a czasem ma to swój sens ...
Czasem prostym tylko słowem
pogarszam, tworząc z tego
dziwną grę której sam,
reguł nie rozumiem ...
Bawię się słowami
przypisując im znaczenia
których tak naprawdę
brak w oczach innych ...
Jakby żyły życiem własnym,
które choć ze mnie płynie
przemyka gdzieś obok ...
Trywialna gra konwersacji
o udziale, w której
nikt mnie nie powiadomił ...
Cisza ...
Wszystko splata się i przewija
poza granicą kontroli i świadomości ...
© 02:58:16 31-08-2005
Czasem mówię za dużo
a czasem za mało ...
czasem pytam niepotrzebnie
a czasem ma to swój sens ...
Czasem prostym tylko słowem
pogarszam, tworząc z tego
dziwną grę której sam,
reguł nie rozumiem ...
Bawię się słowami
przypisując im znaczenia
których tak naprawdę
brak w oczach innych ...
Jakby żyły życiem własnym,
które choć ze mnie płynie
przemyka gdzieś obok ...
Trywialna gra konwersacji
o udziale, w której
nikt mnie nie powiadomił ...
Cisza ...
Wszystko splata się i przewija
poza granicą kontroli i świadomości ...
© 02:58:16 31-08-2005
-
- Loża WSR
- Posty: 9045
- Rejestracja: 02 mar (ndz) 2003, 01:00:00
Zagubione - znalezione ;)
Przegladajac forum natrafilem w temacie "Wiersze / piosenki" nie ujete tutaj wiersze przeze mnie poczynione zatem postanowilem dorzucic je rowniez tutaj - z ta drobna roznica ze teraz opatrzone zostana tytulami jakie figuruja w 'prywatnym zbiorze' 
"Zaklęcia, jakie znam..."
Wciąż śmiejąc się, w objęciach horroru
we własnych oczach...
wciąż głośniej, głośniej..
bije we mnie serce szaleńca..
choć mówią, że świat jest tylko,
z lekka wzburzona pieśnią.
Płynność myśli.. zgoła odmiennych;
dalekich od słów schowana
w kacie szarych ramion mieszka.
Nadchodzi czasem czas
gdy dusza sekretna szepty wyrzuca
by uśmiechać się na nowo...
lecz Ty, Ty wciąż się nie śmiejesz...
skryte szczegóły w milczeniu
czarnymi na grobie staja się różami...
Zaklęcia jakie znam, by zaczarować dzień,
by z nocy rzucony urok znieść...
niewystarczające wiecznie są.
I życie nie rozjaśnia i nie zmienia się,
a upływające minuty paraliżuje wieczny strach.
Obietnice w ciszy oddają się agonii...
odnalezione przede mną i po mnie ...
I tak widzę dziś znów Twoja opowieść,
to czego nie chce widzieć nikt,
prócz Ciebie i Twych łez.
Szukasz myśli tak jak kiedyś ja.
Wyzwolenie tak odległym jest,
a zmiana, ucieczka jawi się ...
Kamienna twarz i żądze zapomniane
odziane w szarość słów i spojrzeń
gonią uciekający ciągle cień ...
© 20-05-2004 20:53:03
"Seans"
W dogasającym płomieniu świecy
Obserwuje wstający nieśmiało dzień;
Jakżeż nie różniący się od innych.
Blady, mgłą otoczony;
Niczym obraz świata, żyjący
Na starej taśmie celuloidowej
Już za chwile nastanie jednak sen,
Alternatywa dla zdarzeń realnych;
Jakżeż niejednokrotnie od nich piękniejszy.
Przepełniony odczuciami zrodzonymi.
Niczym prywatna projekcja,
Najskrytszej podświadomości
Oczy zamknięte?
Seans czas zacząć....
© 26-09-2004 04:35

"Zaklęcia, jakie znam..."
Wciąż śmiejąc się, w objęciach horroru
we własnych oczach...
wciąż głośniej, głośniej..
bije we mnie serce szaleńca..
choć mówią, że świat jest tylko,
z lekka wzburzona pieśnią.
Płynność myśli.. zgoła odmiennych;
dalekich od słów schowana
w kacie szarych ramion mieszka.
Nadchodzi czasem czas
gdy dusza sekretna szepty wyrzuca
by uśmiechać się na nowo...
lecz Ty, Ty wciąż się nie śmiejesz...
skryte szczegóły w milczeniu
czarnymi na grobie staja się różami...
Zaklęcia jakie znam, by zaczarować dzień,
by z nocy rzucony urok znieść...
niewystarczające wiecznie są.
I życie nie rozjaśnia i nie zmienia się,
a upływające minuty paraliżuje wieczny strach.
Obietnice w ciszy oddają się agonii...
odnalezione przede mną i po mnie ...
I tak widzę dziś znów Twoja opowieść,
to czego nie chce widzieć nikt,
prócz Ciebie i Twych łez.
Szukasz myśli tak jak kiedyś ja.
Wyzwolenie tak odległym jest,
a zmiana, ucieczka jawi się ...
Kamienna twarz i żądze zapomniane
odziane w szarość słów i spojrzeń
gonią uciekający ciągle cień ...
© 20-05-2004 20:53:03
"Seans"
W dogasającym płomieniu świecy
Obserwuje wstający nieśmiało dzień;
Jakżeż nie różniący się od innych.
Blady, mgłą otoczony;
Niczym obraz świata, żyjący
Na starej taśmie celuloidowej
Już za chwile nastanie jednak sen,
Alternatywa dla zdarzeń realnych;
Jakżeż niejednokrotnie od nich piękniejszy.
Przepełniony odczuciami zrodzonymi.
Niczym prywatna projekcja,
Najskrytszej podświadomości
Oczy zamknięte?
Seans czas zacząć....
© 26-09-2004 04:35
-
- Loża WSR
- Posty: 9045
- Rejestracja: 02 mar (ndz) 2003, 01:00:00
Re: Zagubione - znalezione ;)
"Niebyt słów..."
Kilka słów rzuconych mimochodem
drobny uśmiech, prosty gest
ukryte zdania wplecione w rozmowę
krótki dotyk, spojrzenie blade.
Przewrotność losu swe żniwo zbiera
minuty spędzone, dni minione
tułaczą myślom tworząc drogę
spóźnione słowa, wytarte kwestie.
...
skończony już czas, trzeba iść spać.
© 21-09-2005 02:47:18
Kilka słów rzuconych mimochodem
drobny uśmiech, prosty gest
ukryte zdania wplecione w rozmowę
krótki dotyk, spojrzenie blade.
Przewrotność losu swe żniwo zbiera
minuty spędzone, dni minione
tułaczą myślom tworząc drogę
spóźnione słowa, wytarte kwestie.
...
skończony już czas, trzeba iść spać.
© 21-09-2005 02:47:18
-
- Loża WSR
- Posty: 9045
- Rejestracja: 02 mar (ndz) 2003, 01:00:00
Re: Zagubione - znalezione ;)
"Niebyt słów... II"
Teatr cieni przedstawienie swe
odgrywa wciąż
maski służą do chowania prawd
co realności swej nie mogą poznać
trwając w tańcu pogubionych wersów.
Przewrotność ma naturę dziką
i wiedzie w bezmiar myśli
oczom proste spojrzenie odbierając
a wyborom najprostszą z dróg.
Przewrotność nie pojawia się z wyboru
nadciąga znikąd
jak domokrążca wprost pod twe drzwi
© 22-09-2005 01:38:42
---
"Spacer myśli"
Dźwięki nocnego miasta
wdzierają się do uszu
kroki stawiane
w rytm myśli
błądzących
zgubionej jasności
szukając
w świetle ulicznych latarni
pamięci
fantazji
sercu
radosne krzyki
nastolatków w samochodach
pijane wrzaski przechodniów
konsumujących swój sukces
hej przyjacielu!
gdzie zgubiłeś tor
na którym to
chcieliśmy Cię widzieć?
nie możesz czerpać z naszego świata
żyjąc po swojemu
na mijany przystanek
zawitał autobus
co czas swój juz dawno miał...
jedz przyjacielu,
drogą dalej pójdę dziś.
Tak wiele spraw ułożyć muszę
w głowie
fantazji
sercu
...
idąc nocą
wśród dźwięków nocnego miasta.
© 22-09-2005 01:50:31
Teatr cieni przedstawienie swe
odgrywa wciąż
maski służą do chowania prawd
co realności swej nie mogą poznać
trwając w tańcu pogubionych wersów.
Przewrotność ma naturę dziką
i wiedzie w bezmiar myśli
oczom proste spojrzenie odbierając
a wyborom najprostszą z dróg.
Przewrotność nie pojawia się z wyboru
nadciąga znikąd
jak domokrążca wprost pod twe drzwi
© 22-09-2005 01:38:42
---
"Spacer myśli"
Dźwięki nocnego miasta
wdzierają się do uszu
kroki stawiane
w rytm myśli
błądzących
zgubionej jasności
szukając
w świetle ulicznych latarni
pamięci
fantazji
sercu
radosne krzyki
nastolatków w samochodach
pijane wrzaski przechodniów
konsumujących swój sukces
hej przyjacielu!
gdzie zgubiłeś tor
na którym to
chcieliśmy Cię widzieć?
nie możesz czerpać z naszego świata
żyjąc po swojemu
na mijany przystanek
zawitał autobus
co czas swój juz dawno miał...
jedz przyjacielu,
drogą dalej pójdę dziś.
Tak wiele spraw ułożyć muszę
w głowie
fantazji
sercu
...
idąc nocą
wśród dźwięków nocnego miasta.
© 22-09-2005 01:50:31