No wlasnie to jest Slawku poezja bardziej rodem z 'fabrycznych miast' - zimnych, industrialnych ... czasem z wiekszym potencjalem zagubienia, pustki, ograniczenia, przemijania..wojtkowski pisze:Najpiękniejsza poezja śpiewana to dla mnie Joy Division, a Polsce Variete. A co? Może to nie poezja? Może nie śpiewana?
Joy Division - "Disorder" [Nieład]
"Oczekuję przewodnika,który przyjdzie i weźmie mnie za rękę
Czy te odrzucenia mogą sprawić,że poczuję przyjemności normalnego człowieka?
Nowe odrzucenia obnażają moje zainteresowanie kolejnym dniem
Mam ducha,tracę uczucia,oddalam szok.
To staje sie szybsze,właśnie nabiera tempa,wymyka się z rąk
Na dziesiątym piętrze,po schodach w dół,to ziemia niczyja
Światła się świecą,samochody ulegają wypadkom,to staje się coraz częstsze
Mam ducha,tracę uczucia,w jakiś sposób pozwalam im odejść
Co znaczy dla ciebie,co znaczy dla mnie nasze ponowne spotkanie
Obserwuję cię,obserwuję ją - nie chcę litości od twoich przyjaciół
Kto jest odpowiedni,kto może powiedzieć i kto ma cholerną rację?
Aż do ducha,powstrzymuję nowe odrzucenie - wtedy wiesz...
Mam ducha,ale tracę uczucia,uczucia,uczucia..."*
*Tekst jest własnoscią jego twórcy.
Tekst został zamieszczony jedynie w celach edukacyjnych.