wojtkowski pisze:Wróciliśmy szczęśliwie. Wyjazd do Kazimierza grup zaocznych WSR AD 2005 należy już do przeszłości. Świetlanej przeszłości. Był bowiem bardzo udany: spokojny i pracowity, bez większych zgrzytów, za to z kilkoma fajnymi akcjami. mam nadzieję, że wszyscy będą go dobrze wspominać.
Jedyne co mi sie cisnie na klawisze, to wielkie
dziekuję za ten wyjazd. Nie spodziewalem sie, ze tak krotki wyjazd z ludzmi ktorych widze raz na jakis czas moze sie tak udac! Wykladowcy, za niszczenie wszelkich barier.
Ludzie ktorzy znalezli sie po drodze, za tak dobry kontakt i udawanie ze wszyscy znamy sie od lat
Zatrzymalem sie w pisaniu na chwile, bo wychodzi mi jeden wielki pozytyw. A nie chce przereklamowac. Kazimierz sam w sobie byl magiczny, krotko mowiac to co mozna tam zobaczyc, kopie po dupsku, a jesli doda sie taki genialny sklad, to nie chce sie wracac.
To, ze byly wyklady. Na SR nie bylo nudno, wyklady w trakcie zwyklego dnia, ale to pokleilo dobe w jakies czesci. Film

Charyzmatyczny rezyser, ktory zniszczyl by wszystkich ktorzy nie pasuja i glowna postac... ten ktory ma teraz problemy z chlopakami pruszkow-wolomin i inne ciemne typy.
Grafika, tam sie dopiero pobawili ludzie. Te prace ktore widzialem, swietne byly. Gdyby ktos chcial mi jakis szkic oddac, to z checia przyjme. Ale cos chyba niechetnie sie rozstajecie z nimi
No i grupa foto. Szacunek dla Jarka, do tej pory bym nie wiedzial jak sie robi fotki na takim ciekawym sprzecie... no i ten telekonwerter

Wszystko robi sie tak blisko.
Ta impreza, dyskoteka, cokolwiek. Znowu usmiech na twarzy. W normalnym swiecie nie ma takich miejsc! a tam bylo
... szacunek
